Tytułem wstępu albo pierwszy łyk

Wiedzą wypada się dzielić. Podobnie jak piwem. Nie wspominając już o wiedzy o piwach… Nie jestem wielkim testerem piwa. Nie każdą frakcję piwa jestem w stanie określić i nazwać (brak specjalnego „kursu degustatora piwa” w CV się kłania). Mimo to uwielbiam ten napój i staram się spróbować jak najwięcej jego rodzajów jak to możliwe. Do godnych zapamiętania powrócić, a przed browarniczymi pomyłkami uchronić innych.

Oprócz kolekcjonowania smaków w pamięci do łupów staram się zaliczać bardziej fizyczne zdobycze – etykietki piwne. W ramach tegoż labologicznego hobby uzbierałem już grubo ponad 200 egzemplarzy (głównie z piw belgijskich i polskich). Chciałbym otworzyć swoje archiwa (i nie tylko), podzielić się nią z ewentualnymi czytelnikami Bloga.

Advertisements

2 comments

  1. Skoro w następnym poście piszesz o wspólnych piwnych wyprawach to może Twój towarzysz/ka ma bardziej wrażliwe kubki smakowe/szerszą szafę słów? ot, sugestia.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s