Orval

Mamy sześć trapistowskich browarów, gdzie waży się około 20 piw. But the Queen is only one. A jest nią właśnie Orval. Ciemnobursztynowy napój ważony jest na najdalszym południowym skraju Królestwa Belgii. Niektórzy złośliwi Flandrowie mówią, że na południu jest ciemniej. Inni dokładają, że kończy się tam świat, a w zasadzie to już Luksemburg albo Francja. Nie wiem ile w tym prawdy, ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że Orval to zaginiony święty Graal. To święty napój popijany przez Asterixa z Galii za każdym razem gdy chciał spuścić łomot Rzymianom…
Próbując opisać samo piwo już w naszych realiach historyczno-geograficznych łatwo wpaść w pułapkę rozmarzenia się. Trapiści z doliny złota (Valley d’Or) zadbali o wszystkie detale, począwszy od butelki. Jej kształt wybitnie kojarzący się mi z kobiecą talią układa się w dłoni perfekcyjnie. Ten zakrawający o szowinizm opis może nas zmylić i zapomnimy przelać piwa do szklanki. Pokale trapistów składają się z tulipanowej czary na niewysokiej nóżce. Wszystko po to, aby trzymając szklankę za wspomnianą czarę, ogrzewać ją delikatnie, a przez to wydobywać najgłębsze aromaty.
Orval zazwyczaj nie jest piwem bardzo gazowanym, zatem po ostrożnym nalaniu do pokalu piana dość szybko znika i ukazuje nam mętną, ciemnobursztynowy kolor. Zapach wytrawny, mocno aromatyczny. Uważam, że zarówno pod względem zapachu jak i smaku tego piwa nie da się pomylić z żadnym innym. Wymyka się ono z kategorii piw trapistowskich, i na obecną chwilę nie spotkałem piwa o smaku przypominającym Orvala. A co do smaku. Pierwsze akcent to chmiel. Drugi to pyszne aromaty nadające Orvalowi wytrawny, lekko kwaskowaty charaktery. Trzeci to słód. Temat dwóch pierwszych akordów warto rozwinąć, gdyż jest to charakterystyką wszystkich piw trapistów, powtórne chmielowanie już leżakowanego piwa. Tu mieszanka chmielów z Bawarii, Słowenii i Alzacji kształtuje właśnie orvalowską duszę. Drugą jej stroną są półdzikie drożdże brettanomyces.
Ale czy to jest istota tego tekstu? Specyficzne dodatki, pieczołowitość wykonania, a być może cicha, czterotygodniowa, trapistowska modlitwa na kadzią i przez kolejne cztery kiedy piwo leżakuje w butelkach w piwnicach opactwa?
Istotę trzeba odkryć samemu.
dziękuję.
p.s. dodam dla pewności … 10/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s