Tournay De Noël

Dziś nasza świąteczna podróż niesie nas pod granicę belgijsko-francusko, do browaru de Cazeau. O tym browarze na pewno w przyszłości będzie napisane więcej przy okazji degustacji ich innych produktów (Tournay de Noire już po świętach!). Przejdźmy do opisu piwa, o które każdy z nas mogłoby św. Mikołaja poprosić. Co więcej, musiałoby się natrudzić aby je otrzymać. Dlaczego?
Po przelewaniu do pokalu roznosi się pyszny zapach przypalonego słodu, trochę owoców… wszystko to co mogłoby się znaleźć w siatce z prezentami dla piwosza (tak jak kiedyś mandarynki i cukierki w paczkach świątecznych). Oprócz tej bogatej gamy zapachów piwo urzeka również barwą. Ciemne, mętne. Już nie można się doczekać spróbowania.
Pierwsze łyki są właśnie wynagrodzeniem za bycie grzecznym przez cały rok. Odpowiedni poziom gazowania i niespodziewany bukiet aromatów. Czemu się dziwić, jeśli piwo to jest produkowane z użyciem
pięciu typów jęczmiennych słodów i przyprawiona trzema rodzajami chmielu? Smak jest fenomenalnie zbilansowany. Na początku odczuwamy bardzo złożony słodowo-owocowy aromat, który po 4-5 sekundach przechodzi zarówno delikatnie, ale i zdecydowanie do perfekcyjnego palonego słodu. Sposób w jaki ostatni akcent nadchodzi mogę porównać tylko i wyłącznie z najwyższej jakości pilotem lądującym pewnie i gładko.
Piwo pierwszej klasy i kandydat to piwa zimy 2012-2013. Numerycznie 9/10.
dziękuję

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s