Sweet Cow z Ale Browar’u

Podczas grudniowej wizyty w macierzy udało mi się dotrzeć, za zaproszeniem przyjaciół, do Zakładu Usług Piwnych. Nie ukrywam, że ZUP jest w zasadzie pubem idealnym. Takim o jakim sam marzę, aby w przyszłości założyć.
Wizyta w tym zacnym miejscu została podkreślona m.in degustacją Sweet Cow z Ale Browar-u. Na „pierwszego polskie milk stout’a” ostrzyłem sobie zęby od dłuższego czasu.
Jak widzicie na zdjęciu poniżej (a na pewno lepiej, na innych fotografiach tegoż trunku w sieci) jest to ciemne, w zasadzie czarne piwo. Wpadające weń światło ma małe szansę na ucieczkę ;). Na powierzchni unosi się dość szybko opadająca piana. Czytałem tu i ówdzie słyszałem, że zapach tego piwa był przez niektórych ledwie wyczuwalny. W moim przypadku tak słabo tego nie czułem, a w dodatku było to bardzo przyjemne doświadczenie. Uwielbiam ciemne piwa. Ich zapach często bywa…ciężkawy. Treściwy, mocny. Nie jest to minus. To w końcu charakterystyka tych piw. Przy wielu podobieństwach do nich milk stout z Ale browaru zaskoczył mnie pozytywnie zapachową delikatnością. Delikatny, orzeźwiający, z lekką nutą chmielu i kawy. W smak natomiast na początku odczuć możemy palony słód, później aromaty czekolady, kawy i mleka. Ten ostatni to wynik dodania laktozy – charakterystycznego dodatku właśnie dla milk stout’ów. Na końcu poczułem trochę alkoholu.
Mój pierwszy milk stout w życiu i od razu bardzo dobre doświadczenie. Mam nadzieje, że niedługo będę mógł to powtórzyć.
8/10

sweet cow

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s