Rodenbach Classic i Rodenbach Grand Cru

Jest to skarb Królestwa Belgii. Skarb światowego piwowarstwa. Gdyby istniała lista Światowego Dziedzictwa Piw, dzieła browaru z Roeselare powinno zdecydowanie do niego należeć. Dlaczego tak sądzę? Zapraszam do lektury.

Rodenbach to klasyczny przykład stylu flemish red ale. Są to piwa tworzone jako mieszanka piwa jednorocznego i leżakowanego w dębowych beczkach przynajmniej przez trzy lata. W zależności od proporcji tej mieszanki wyróżniamy różne piwa. I tak na przykładzie dzisiejszych piw, Rodenbach to proporcja 3:1 dla piwa jednorocznego. Dla Rodenbach Grand Cru, jak sama nazwa wskazuje jest ono wydatniejsze, ma proporcje 67%-33%. Leżakowanie piw w dębowych beczkach, w obecności charakterystycznych bakterii nadaje piwo flemish red ale ich kwaskowaty, octowy smak oraz barwę. Charakterystyczny czerwony, ciemnoczerwony kolor pochodzi od używanych słodów (głównie monachijski, wiedeński) i od leżakowania piwa we wspomnianych wcześniej dębowych beczkach. Jak mawia jedno z chyba najlepszych haseł opisujących Rodenbach’a jest to „najlepsze piwo wśród win, najlepsze wino wśród piw”.
Tyle teorii, a jak sprawdza się w praktyce? Dziś chciałbym zaprezentować Wam dwa produkty browaru z Roeselare (Flandria Zachodnia).

Rodenbach ma czerwoną barwę. Powierzchnia piwa jest przykryta niewielką, drobno pęcherzykowatą pianą.
Unosi się nad nią dość złożony zapach owocowej kwaskowatości, delikatnego octu i dodatkowo wynik działalności bakterii – aromat zgnilizny, zepsucia (łagodny, nie sprawiający przykrości). W smaku witani jesteśmy niemniej złożonym bukietem owoców (głównie aromat wiśni), lekkiej aromatem słodu przechodzącej w kwaśno-octową nutę końcową. Piwo w zasadzie bezgoryczkowe (prawidłowo wedle stylu) z balansującym pomiędzy niskim a średnim wysyceniem. Klasyczną wersję Rodenbach’a oceniam na 7/10.
A jak wypada jego grand cru brat? W barwie w zasadzie się nie różni. Czasem może być trochę ciemniejszy (dłuższe leżakowanie Rodenbach’a przyciemnia go trochę). W opisywanym przypadku tej różnicy nie zaobserwowałem. Wyraźniejsze różnice pojawiają się dalej. W zapachu Rodenbach Grand Cru jest podobny do swojego brata, ale z podkreśloną nutą kwaskowatości i aromatu alkoholu (nie wiem ile w tym złudzenia i po prostu wyniku większej zawartości starszego piwa, ale ile faktycznego większej obecności alkoholu). Również smak jest intensywniejszy. Dzięki większej zawartości dojrzałego Rodenbach’a zanika trochę nuta słodowości, a kwaskowatość owoców zaczyna przeważać nad octowatością. Wysycenia podobne.
Jestem fanem kwaśnych, winnych piw. Więcej takich aromatów w piwie, ułożonych w dobrą kompozycję oznaczać jedynie może lepszą ocenę. 8,5/10

Bardzo polecam Wam zarówno grupę piw z Rodenbach’a jak i innych przedstawicieli gatunku, które mam nadzieję też tu przedstawić. Nie są to być może piwa dla wszystkich. Nie każdy się przekona do tego stylu, ale szczęśliwi będą Ci, którym się to uda. Smacznego!

rodenbach
rodenbach grand cru

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s