Grottenbier

to ciekawe piwo produkowane w belgijskiej prowincji Limburg, na granicy z Holandią. W powstanie tego napitku zaangażowany był Pierre Cellis (o nim trochę więcej gdy przyjdzie do opisania Hoegaarden’a). Początkowo sądziłem, że nazwa piwa pochodzi od holenderskiego słowa „grote” czyli wielki,-a. Nazwę jedna zyskało dzięki produkcji w … jaskini (jaskinia – „grot). Piwo jest leżakowane na czas do dwóch miesięcy w jaskiniach, w których to utrzymuje się stała temperatura (ok. 12’C) i wilgotność (95%). Taki sposób leżakowania wywiódł się z idei, iż powyższe warunki wykształcą subtelniejsze aromaty niż byłoby to możliwe w normalnych, relatywnie suchych piwnicach. Piwo pod egidą wspomnianego Pierre Cellis’a zostało uwarzone w browarze De Smedt (obecnie licencja przejęta jest przez St. Bernardus i jego dzieło dziś degustuję).
Jest to brązowe, mętne piwo ze średnią drobno-pęcherzykową, zanikająca pianą. Słodki zapach. Trochę wanilii, trochę „ciasteczkowatego” aromatu. W smaku dość treściwe, słodowe. Słodki smak (anyż), przechodzi w końcową goryczkę, trochę zalegającą. Dość mocne, średnio-wysokie wysycenie.
Jakkolwiek sam Michael Jackson (jak to gdzieś przeczytałem, „jeśli pomyślałeś teraz o legendzie muzyki pop to musisz jeszcze o piwach poczytać ;)) uznawał to piwo za wyśmienite. Wydaje mi się, że przy zmianie producenta Grottenbier trochę straciło. W mojej ocenie niezłe, ale nie wyśmienite, 6,5/10.

Grottenbier, browar St. Bernard, ABV 6,5%, SRM 20

p.s. Przy tworzeniu tego tekstu część informacji zapożyczyłem ze strony http://www.beerhunter.com/

grottenbier

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s