Cuvée Jolie Môme

Dziś na tapecie piwo Cuvée Jolie Môme. Nie wiem czy producenci trochę się pomylili przy druku etykietki piwa, czy też piwo było zepsute, że jabłko padło tak daleko od jabłoni. W niektórych miejscach piwo to określane jest jako witbier, w niektórych jako belgian ale. Pierwszy wrażenia wzrokowe wskazywało by na to pierwsze. Bardzo jasne, mętne (drożdże w większości zostały przy nalaniu na dnie butelki). Z wysoką pianą z widocznymi, dużymi pęcherzykami. Piana ta też bardzo szybko opada. Ok. Wąchamy i … jest jeszcze gorzej. Apteka. Aromaty apteczne, dentystyczne, które świadczyć mogłyby o zakażeniu. Na końcu trochę próbuje się przebić słodowy aromat (ale to już nie witbier z pewnością!).
Na języku również nie zbyt pozytywnie. Niby pierwszy smak jaki dochodzi to słodowatość, ale później długo zostający nieprzyjemny, kwaskowaty posmak…Wysokie, przeszkadzające w trakcie degustacji i po, wysycenia.
Z jednej strony piwo ma termin do lutego 2013, czyli w momencie próbowania zostało jeszcze kilka dni. Co więcej owo piwo kupione zostało w profesjonalnym sklepie, z którego nie raz się zaopatrywałem i nie uświadczyłem czegoś podobnego wcześniej.. Ciężko wyrokować. Jeśli ktoś natrafi i będzie chciał potwierdzić albo zaprzeczyć moim odczuciom chętnie zapraszam do kontaktu (choć użytkownicy ratebeer.com też nie wychwalają tego piwa). Ogólnie 1/10 i nie polecam.

cuvee jolie mome

Cuvée Jolie Môme, browar Brasserie Artisanale et Didactique du Flo, SRM 3, ABV 4,5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s