Baltic Frontier

Niby 21 marzec, a wiosny ani widu ani słychu. Poprawmy sobie nastrój jakimś dobrym piwem. Dziś Baltic Frontiers z duńskiego browaru To Øl.

Baltic frontiers to IPA z … rokitnikiem. Rokitnikiem? Nietypowo. Intrygująco. Sama etykietka budzi ogromną ciekawość. Ascetyczna na swój sposób. Ubrana jedynie w obraz kory (może rokitnika? albo po prostu brzoza?). Idea, która miała piwu przyświecać to podkreślenie więzi kulturowych między Skandynawią a całym rejonem morza Bałtyckiego (rokitnik m.in. tam właśnie w Europie rośnie). No właśnie, ale czy smak jest w stanie połączyć nas z duńskimi browarnikami?
Po przelaniu do pokalu widzimy mętne, pomarańczowe (dosłownie) piwo. Praktycznie bez piany. Dość unikatowy wygląd trzeba przyznać. Świetny zapach! Mnóstwo chmielu plus aromaty owoców jagodowych i jałowca. Niestety nie wiem jak rokitnik pachnie, wybaczcie. Nie wykluczone, że miesza się gdzieś właśnie w tych ostatnich nutach.
Aromaty, które przed chwilą wyczuliśmy jeszcze piękniej rozwijają się na języku. Na początku mieszanka jałowca i owoców jagodowych, a później długo, spokojnie rozwijająca się mocna goryczka. Wysycenie niskie/średnie.
Fenomenalne piwo! Takich eksperymentów trzeba wszystkim piwoszom! Bardzo dobrze rozpoczęta wiosna muszę przyznać ;) 9,5/10

Baltic Frontiers, browar To Øl, 6,5% ABV, SRM 6-8, EBC 10-12, chmiel Centennial, Columbus, Cluster.

baltic frontier

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s