Artezan Château

Dziś kolejny owoc mojej niedawnej wizyty w macierzy i spotkaniu z kilkoma, zgromadzonymi tam piwami. Na wieść o tym piwie moje kubki smakowe zareagowały entuzjastycznie. Polskie piwo w stylu flanders red ale, a zatem leżakowane w dębowej beczce, a przez to wzbogacone o całą gamę smaków z tym związanych. Byłem bardzo niecierpliwy odnośnie spróbowania tegoż napitku. Udało mi się zdobyć butelkę nr 165 (wedle mojej wiedzy było ich jedynie 200). A to co ona mi zaoferowała…

Barwa:  lekko mętne (drożdże), kolor ciemnobrązowy (3/3)

Piana: bardzo ładna, drobnoziarnista, niska (5/6)

Zapach: po otwarciu butelki bardziej słodkie niż kwaśne aromaty, ze szkła doszły już typowe nuty flanders red ale czyli kwaskowato-owocowe… ale słabiej niż jest to przy belgijskich oryginałach (7/12)

Smak: trochę winnych nut, lekko kwaskowate, ale wszystkiego jest za mało i wydaje się płaskie. Nie wyczułem octowych nut (10/17)

Goryczka: niska, zgodnie ze stylem (6/6)

Na podniebieniu: niskie wysycenie, bardziej wodniste niż charakterystyczne i pozostające w pamięci, niezła pijalność (3/6)

W stosunku do klasyka gatunku – Rodenbacha – lekko rozczarowujące. Belgijski wzór to kopalnia aromatów i smakowych doznań. Artezanowskie Château jest przy nim bardzo płaskie i nie pozostawiające po sobie nie wielu wspomnień. Nie mniej cieszę się, że nasz Jeżyk zdobył się na przetarcie szlaku piw w tym stylu. Kibicuję i czekam na więcej takich nowych dróg, a być może i doskonalenie już tych istniejących :)

Ocena końcowa: 34/50

Artezan Chateau, browar Artezan, Plato 17, 6,3 % ABV

artezan chateau

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s