Piwo BEZ chmielu

Jakiś czas temu browar Kormoran zaskoczył polski piwny świat ogłaszając uwarzenie piwa bez chmielu. WTF? Bez chmielu? Przecież to nie piwo! Nie prawda ;). Tak zwany gruit (grut) to mieszanka ziół używana do przyprawienia piwa (przypominam, chmiel w piwie to przyprawa ;)) stosowana w czasach gdy chmielu do piwa jeszcze nie dodawano. Na gruit przypadała mieszanka wielu ziół, do których należały np. woskownica europejska (Myrica gale), bylica pospolita (Artemisia vulgaris), krwawnik pospolity (Achillea millefolium), bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea), szanta zwyczajna (Marrubium vulgare) czy też wrzos (Calluna vulgaris). Na marginesie, musicie przyznać, że nazwy niektórych polskich ziół są przynajmniej … rozczulające ;). Oprócz tych roślin znaleźć tam można było nierzadko owoce leśne czy też cynamon. Idea gruita była identyczna co chmielu, nadawał goryczki, trochę charakteru, a także (a może co najważniejsze w czasach średniowiecznych) utrwalał je ze względu na swoje właściwości antybakteryjne. Wyparta przez chmielowego konkurenta nie poszła jednak całkowicie w zapomnienie. Stosowany jest np. w fińskim piwie sahti. Dziś tradycję postanowił odkopać browar Kormoran we współpracy z Muzeum Warmii i Mazur. Więcej na ten temat przeczytać możecie na stronie samego producenta (http://browarkormoran.pl/Nasze-piwa/Gruit-Kopernikowski.html). A smakuje to piwo bez chmielu?

Barwa:  mocno opalizujący blond (3/3)

Piana: niska, szybko zanikająca (2/6)

Zapach: od początku czuć cytrusowy aromat, grefpfrut, drożdże, wyczuć można ziołowy charakter trochę. Lawendy nie wyczułem (7/12)

Smak: bardzo mocna podstawa słodowa, czuć trochę grepfruta, a następnie wyraźną ziołową goryczkę (znacząco różniącą się od goryczki chmielowej)  (12/17)

Goryczka:  wyraźna, nisko średnia (5/6)

Na podniebieniu:  wytrawne, niskie średnie nasycenie (4/6)

Co tu dużo mówić, Gruit Kopernikowski jest … dziwnym piwem. Nie zachwycił mnie specjalnie swoim smakiem i aromatem. Brawa należą się Kormoranowi za odważną decyzję uwarzenia piwa bez chmielu w Polsce. W kraju gdzie większość pijących piwo ciągle myśli, że piwo jest z chmielu. Najmocniejszą stronę, intrygującą jest ten cały gruit. Piwo dostaje dzięki niemu innej niż zazwyczaj można poczuć goryczki. Goryczki o wyraźnym ziołowym zabarwieniu. Bardzo ciekawe. Polecam. Spróbować, ale… ja zostaję przy chmielu jednak ;).

Gruit Kopernikowski, browar Kormoran, ekstrakt 12,5%, 4,5% abv

Ocena końcowa: 33/50

gruit

Advertisements

6 comments

  1. pytanie podstawowe: po co ktoś miałby dodawać bydlęcą żółć? kto by ryzykował coś takiego? pamiętaj, że trzeba by to było podać na etykiecie. Brak czegoś takiego to mega skandal, niemożliwy do zatuszowania. Legenda wyrosła prawdopodobnie z niewiedzy (jak zwykle). Prawdopodobnie ktoś widział kiedyś, że w browarze wlewano do tanka żółty płyn. Płyny mega ekstrakt z chmielu jest .. żółty. Ot co. Cholera tylko wie skąd się bydło w tej historii pojawiło ;)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s