Przewodnik po Belgii (3) – Brabancja 2

Guezze, czy faro są fenomenalne, ale nie znam osoby, która mogłaby je pić cały czas, zatem ruszmy dalej w Brabancję. W końcu nie tylko lambikami i guezze Brabancja stoi.

Stolicą północnej, flamandzkiej części regionu jest miasto Leuven. Mam zamiar napisać o nim kiedyś trochę więcej więc dla potrzeb czysto kronikarskich wspomnę oczywiście o browarze Stella Artois. Obok browaru znajduję się centrala największego koncernu piwnego na świecie – InBev.

stella

Oprócz tego w Leuven warto wstąpić do browaru restauracyjnego Domus leżącego w samym centrum tego niewielkiego, studenckiego miasta.

Dosłownie kilka kilometrów od Leuven znajduje się miejscowość Hoegaarden.

hoeg

O panu Celisie i jego klasycznym witbirze nie będę się chyba rozpisywał. Myślę, że w piwnej sieci jest już wystarczająco dużo napisane w tym temacie. Polecam Wam te lektury i odwiedziny w tym browarze. Genialna historia o tym jak pasją i tradycją można zawojować świat.

Innym browarem leżącym niedaleko Leuven jest browar de Vlier prowadzony jest przez Marc’a Andries. Browarnik, który swoim wyglądem mógłby spokojnie udawać praskiego miłośnika złotego napoju :) (sorry Mark, albo wybaczcie bracia Czesi ;)). Browar ulokowany jest tuż przy opactwie Vlierbeek, w miejscowości Holsbeck. Browar działa pełnią sił od 2008 roku. W stałej karcie znaleźć można Kessel Blond i Kessel 69. Aczkolwiek piwo jest napojem dla dorosłych ludzi, nazwa drugiego piwa odnosi się do 40 rocznicy powstania organizacji „Men of 1969”. W Leuven można kilka razy do roku zobaczyć parady „roczników”. Facetów urodzonych w tym samym roku, spotykających się w ramach tych grup, organizując czas wolny dla siebie i swoich rodzin. Marc Andries urodził się w maju owego roku. Poza tym dwoma piwami warzonymi przez cały rok, w karcie znaleźć można świąteczne X-Mas, wiosennego Holsbeek Spring Triple, festiwalowy Brut, a także Gulden Delle i Ferme Framboos.

de vlier

Kolejnym browarem na rzut kamieniem od stolicy regionu jest Hof ten Dormaal. Ciekawostką w ich przypadku jest samowystarczalność. André Janssens i jego syn Dries sami sieją, zbierają i słodują jęczmień. Sami również uprawiają chmiel. Młótem pozostałym po warzeniu piwa karmione są ich zwierzęta hodowlane. Przy całej produkcji mocno podkreślony jest jej ekologiczny, zielony charakter. Trzeba powiedzieć, że znaleźli dzięki temu swoją niszę, a 60% produkcji jest eksportowane do USA. W karcie znajdziemy Doormal Blond, D. Amber, Wit Goud czyli Jasne Złoto (pierwsze piwo z cykorią, która dodawana jest w połowie gotowania), Winter i leżakowany w beczkach Oak Aged.

HtD

Na północny zachód od Brukseli, w miejscowości Opwijk znaleźć można browar Affligem. Browar złączony jest nierozerwalnie z benedyktyńskim opactwem, który mieści się w tej samej miejscowości. Niech was jednak nie zmyli klasztorność tego piwa. Ich blond, dubble, trible i (Op-)ale są warzone jedynie na recepturach odkupionych od mnichów. Nie mniej piwa ich są niezłe, ale ręczyć mogę jedynie za tripla.

affligem

Interesującym browarem są również De Kale Ridders czyli … Łysi Rycerze. Tych czterech panów o godnej szczerości odnośnie swojej natury warzą w miejscowości Landen. Wspominałem Wam o ich Tumulusie Magnie, które jest piwem absolutnie godnym polecenia. W ich menu znaleźć jeszcze można ciekawego Tumulusa Nera, interesującą 800tkę i niepolecaną Aurę.

tumu

Na granicy z prowincją Antwerpii znaleźć możemy browar Palm. Browar ten znany nieco lepiej polskim piwoszom gdyż to on wykupił w 1995 roku browar w Kielcach tworząc tam Browar Belgia. Jakkolwiek kielecki oddział warzył bardzo dużo na rynek belgijski, to w Polsce ich produkty nie przyjęły się zbyt dobrze, co zaowocowało odsprzedażą kieleckiego browaru do Kompanii Piwowarskiej. Choć centralna Palm’a znajduje się w miejscowości Steenhuffel, to browar rozsiany jest w kilku miejscowości w północnej Belgii. Mamy oddział oczywiście w Steenhuffel, ale i w Roeselare (gdzie warzony jest Rodenbach), w Bruggi (tamtejszy triple i blond, a także klasztorne Steenbrugge Dubbel i Steenbrugge Tripel) i w Lambeek (wspominany wcześniej browar Boon). Browarowi Palm, a w zasadzie jego właścicielowi z początków XX wieku – Arturowi Van Roy – trzeba oddać jedną rzecz. Gdy w zachodzie Europy zaczęła panować wszechobecna moda na warzenie lagera a’la Pilsner, ten nie ugiął się i zachował charakter browaru warzącego piwo od końca XVI wieku i pozostał przy piwie górnej fermentacji. W ich oryginalnej karcie znaleźć możemy Palm’a Special (, który wbrew nazwie jest ich normalnym piwem), Dobbel Palma i Royala.

palm

W XIV wieku Henricus de Block uzyskał prawa na warzenie piwa od swojego zwierzchnika księcia Brabandii i Burgundii. Jak widzimy kolejny browar z długą tradycją, dziś znany przede wszystkim z piwa Satan. Przy okazji pisania tego artykuł natknąłem się na informację o tym, że warzą oni inne piwa. Mamy zatem na ich półce klasztornego tripla Dendermonde, ale Kastaar (ratebeer na poziomie 28 mówi samo za siebie), a także limitowane Reserve de Block i Sind Timoteus. Nie mogłem do tej pory znaleźć informacji od kiedy zaczęli warzyć piwo o nazwie Satan. Podejrzewam, że nie mogą tego datować od owego XIV wieku…

block

Ruszmy na południe, do frankofońskiej części. I trochę tu ubożej jeśli chodzi o browary, niestety.

Abbey of La Ramée to kolejny post klasztorny browar znajdujący się w miejscowości Jodoigne, niedaleko granicy z północną częścią regionu. Możemy znaleźć tu dwa piwa. Ku zaskoczeniu wszystkich jest to … amber i blond. Browar podkreśla wielowiekową tradycję warzenia, historyczne dziedzictwo z regionem Hesbaye (czyli wschodnią częścią Brabancji, i północną prowincji Liege). Nie mogę powiedzieć aby ich piwa powalały, ale na pewno są solidnymi belgijskimi, refermentowalnymi w butelkach trunkami.

ramee

Na koniec słówko o browarze rzemieślniczym Dubuisson. Jego początki sięgają XVIII wieku, przez co sami siebie uznają za najstarszy browar z Walonii. Browarowi udało się przetrwać zarówno wojny napoleońskie, jak i dwie wojny światowe. Po latach zawieruchy zdołał się nawet rozbudować i warzy swoje piwa w kilku miejscach. Sami znani są z serii piw Bush. Choć sam browar leży w innej części Belgii pisze o nich ze względu na ich projekt, z którym weszli w nowe tysiąclecie. Otworzyli mini browar w miejscowości Louvain-la-Neuve. Le Brasse Temps z wybiciem 1000 hektolitrów na rok rozpoczął warzenia popularnego trola, czyli Cuvée des Trolls. Sukces tego projektu pozwolił rozszerzyć go na miejscowość Mons. Spokojnie można powiedzieć, że ten browar nieco ratuje honor południowej części regionu.

duboibrasse tempsTak właśnie udało nam się obejść region Brabancji, czyli całe centrum Belgii. Na następną podróż wybierzemy się na mroczne, francuskie południe…

belgia pppb

Advertisements

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s