Kriek, piwo dla kobiet? – Kriek Mariage Parfait

To bardzo irytujące stwierdzenie. Kriek? Piwo z owocami? Co Ty mi podajesz? Co ja, panienka jestem? Wychowanie w kraju nad Odrą sprawia, że piwa, która mają w sobie owocowy dodatek stają się nagle symbolicznie słabsze ergo dla pań. Myślenie to jest po wielokroć fałszywe, począwszy od obrazy dla kobiet, które nie potrafią pić „normalnego” piwa (tak jakby Ci „normalni” mężczyźni pijali jeszcze na co dzień „prawdziwe” piwo). Po drugie, takie stwierdzenia budowane są na obrazie piw z sokami z polskich pubów. W Belgii można jednak znaleźć mnóstwo piw, które są na wskroś owocowe, a brak wiedzy na ich temat wyklucza z dyskusji przy stole z prawdziwymi piwoszami.

Kriek to piwo, które powstaje na bazie lambica, czyli piwa dzikiego, czy tam piwa fermentowanego spontanicznie. Datuje się powstanie tego stylu na wiek XIX kiedy po obfitych zbiorach wiśni podjęto próbę  ich zakonserwowania w lambiku. Cukier z owoców uruchomił powtórną fermentację. Od sukcesu tego piwa zaczęły powstać też piwa brzoskwiniowe (pêche), malinowe (framboise), z czarnej porzeczki (cassis) czy jabłek (pomme).

Jako ciekawostkę można podać, że oryginalnie do kriek’a dodawano tylko jedną odmianę wiśni z okolic Schaarbeek (dziś aglomeracja Brukseli) o flamandzkiej nazwie … kriek. Z czasem jednak zliberalizowano ten warunek co trzeba było uznać za dobry krok. Złym, wręcz zbrodniczym krokiem wykonywanym w ostatnich latach przez większe browary jest dodawanie soku wiśniowego zamiast owocu. Zły krok daje złe owoce, a piwa z soku owocowego są łatwo odróżnialne od tych z owoców.

Czy kriek zatem to kobiece piwo? Z pewnością wypicie kilku Kriek Mariage Partfait dla niejednego prawdziwego mężczyzny mogłoby się skończyć powrotem do domu chwiejnym krokiem. Ów kriek ma w sobie 8 % alkoholu.

DSC_0319

Zaczynam jednak opis piwa od złej strony, a w zasadzie od najmniej ważnej. Mariage Parfait to piwo uwarzone ze znanego z lambików i jego pochodnych browaru Boon. Jest to nawet nie tyle co kriek co oude kriek. Gdy na piwie, które macie zamiar wypić znajduję się napis oude … wiedzcie, że coś się będzie działo. Oude jest to przymiotnik zarezerwowany dla piw, które długo dojrzewają zazwyczaj w dębowych beczkach. W przypadku dzisiejszego bohatera mówimy tu o 18 miesiącach łącznie. Po wstępnej spontanicznej fermentacji do piwa dodano ilość wiśni wedle proporcji 400g na litr! Czy już ten skromny opis nie wystarcza aby określić to piwo jako zapowiadające się wyśmienicie, nie tylko dla pań? Po przelaniu do pokala nie zawodzimy się. Ciemno wiśniowy kolor z jasnymi przebłyskami. Na powierzchni średniej wysokości piana, która dość szybko opadła. Ale w tym piwie nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. To co dochodzi do naszego nosa jest piękne. Wiśnie, wiśnie, wiśnie. Aromat kojarzący się z piwnicą, trochę dzikości, trochę pleśniowego sera. W smaku wyczuć możemy podobną paletę jak w przypadku aromatów pogłębioną pojawiającą się na końcu zbalansowaną kwaskowatością, cierpkością (ach, te naturalne owoce w piwie, a nie jakieś tam syntetyki). Wytrawne, ze średnim wysyceniem. Wyśmienite, godne polecenia dla pań i panów w szczególności.

P.s. Na koniec dodam tzw. zalecaną datę do spożycia, która w przypadku takich piw jest … trochę bez sensowna.

DSC_0304

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s