Czy Westmalle Extra jest … ekstra?

Do tej pory przedstawiłem tylko jedno piwo od trapistów z Westmalle, Westmalle Dubbel. Ich dwa trunki, wspomniany dubble i triple to powszechnie znane, cenione pozycje. Klasyki gatunków. To tu, w opactwie pod Antwerpią uwarzono po raz pierwszy piwo w stylu triple. Choć znaleźć można również opinie, że nieco wyprzedził ich browar Slaghmuylder z ichnim Witkap Pater (obecnie znanym jako Witkap Triple).

WEXTRAPowszechnie znane i dostępne również w Polsce dubble i triple są godne polecenia w ciemno. Nie każdy natomiast wie, że browar Westmalle posiada również trzecie piwo. Westmalle Extra. Przyznaję, że braciszkowie mogli by się wysilić nad lepszą nazwą. Extra kojarzy mi się raczej z dyskontowi trzepaczami, niż z ciężko dostępnym klasztornym piwem. Westmalle Extra to tzw. patersbier. Nie jest to piwny styl, a raczej określenie na piwa dostępne przeważnie jedynie w murach klasztornych. Są one zazwyczaj słabsze od reszty serwowanych tam piw. Obok dzisiejszego bohatera innymi przykładami są Chimay dorée czy Petit Orval. Komercja wchodzi jednak tam gdzie tylko może i większość ‚patersbier’ można spróbować w wersji butelkowanej. Tak jest w przypadku Westmalle Extra, tak jest w przypadku Chimay dorée. Na marginesie dodam, że browal Orval zastanawia się czy w przyszłości również nie zabutelkuje swojego okazu. Choć zabutelkowane, ten rodzaj piw jest ciężko dostępny. Czy warto na nie polować?

WEXTRA2

Pokusiłem się przedstawić Westmalle Extra w obecności jego piwnych braci. I tak Extra jest nieco jaśniejszy od Triple. Trochę bardziej mglisty pod względem klarowności. Oczywiście Dubble to zupełnie inna, ciemnobrązowa bajka. Pod względem piany westmallowski patersbier wygląda najgorzej, ale bez kreślenia tragedii. Po prostu jego piana choć ładna i nie niska, opadła najszybciej, pozostawiając na powierzchni jedynie kożuch. Pod tym względem wygrywa zdecydowanie Dubble, którego piana gęsta i wysoka została na powierzchni prawie do końca.

Ciężko porównać te piwa względem aromatów, które roznoszą. Są totalnie różne. Westmalle Extra to mieszanka ziół, drożdży, jasnych słodów i zielonych jabłek (powtarzane lekkie utlenienie?). Triple to intensywna mieszanka słodów, owoców (np. jabłka, banany) i alkoholu. Dubble to znów drugi koniec, czekolada, ciemny słód, alkohol.

Dochodzimy w końcu do meritum czyli tego co na języku. Westmalle Extra jest ciekawy. Ziemisto-ziołowy, z dobrą podstawą słodową, zakończoną niezłą goryczką, która idealnie to wszystko podsumowuje. Podwyższa też pijalność tego piwa i zaryzykowałbym stwierdzenie, że w tej dość płynnej kategorii Extra wygrywa z popularnym dubblem i triplem. Oczywiście nic nie można odebrać pozostałej dwójce. Triple ukazuje nam intensywną gamę owoców tropikalnych, likierowego mocnego alkoholu, przypraw, zbudowanych na solidnej słodowej podstawie. Dubble to oczywiście ciemny słód, ciemna czekolada, dodatek owoców i wyczuwalny rozgrzewający alkohol.

Muszę powiedzieć, że Westmalle Extra nie zawiódł mnie. Jest ciekawym dopełnieniem głównego duetu browaru i opactwa spod Antwerpii. Wnosi nową gamę smaków i aromatów do tej kolekcji. Jest porządnie wykonanym piwem, a nie jedynie kwiatkiem do kożucha, który miał dopełnić ‚świętą trójcę’, a tak uważam jest z blondem z Westvleteren.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s