Beer’n’Rock men! – nie tylko Iron Maiden

W zeszłym roku świat muzyczny i piwny obiegła informacja. Bruce Dickinson i Iron Maiden obejmują swoją pieczą piwo The Trooper browaru Robinsons. Sukces komercyjny murowany.

Żyjemy w czasach kiedy każdy szanujący się rocker powinien mieć coś więcej niż prywatny odrzutowiec, willę z pięcioma basenami i stajnie Harleyów. O nie, powinien mieć własne piwo!

metalBruce i Iron Maiden nie są jedyną legendą, która zapuściła się w piwne rejony. Panowie z AC/DC wypuścili produkt o nazwie AC/DC German Beer Australian Hardrock… . Odnoszę wrażenie, że piwo to zostało dodane dosłownie jako kolejny produkt do ich sklepu, ale może tylko wydaję krzywdzący ich komentarz. Lagerem może również poszczycić się Lemmy z Motörhead‚a. Jak mogę sobie wyobrazić AC/DC z piwem w ręku, to jakoś do Lemm’ego pasuje mi coś zdecydowanie mocniejszego (na marginesie Motörhead ma w swoim barku również wino i wódkę). Do serii nudnych lagerów dorzućmy jeszcze zespół KISS.

motorhaeda acdcd

Nie każda legenda jednak tak traktuje swoje wejście na piwny rynek. Swoje dwudzieste urodzin Pearl Jam świętował własnym belgijskim pale ale. Jeśli ktoś się obruszy przy tym, że oni też polecieli na łatwiznę to niech pozwoli, że dodam – piwo zostało uwarzone w Dogfish Head.

PJ

Nierzadko wraz z ilością decybeli wzrasta też ciężar gatunkowy piwa. Fani Amon Amarth mogą raczyć się mocny Ragnarok Porter’em, natomiast Corrosion of Conformity zaprezentowali piwo w stylu Imperial Rum Raisin Porter. Obok takich pozycji, nawet jak nie lubisz ich muzyki, ciężko przejść obojętnie. Dla kontrastu mamy z kolei piwo sygnowane nazwą Sepultury. Nie wiem kto im doradzał, czy może w ogóle nie znają się na piwie, ale weizen pasuje do ich muzyki jak pięść do nosa, no ale cóż… Może w środku duszy to łagodni romantycy…

coc aa

Angielska legenda rocka Status Quo wypuściła z kolei – a jakże – angielskie ale. Warzeniem zajął się browar Wychwood. Piwo nazywa się Pilldriver i pochodzi od nazwy ich albumu z 1972 roku. Inni synowie Albionu, zespół Elbow postanowił uczcić premierę swojego nowego albumu (The Take Off And Landing Of Everything) piwem Charge. Jest to pale ale uwarzone w browarze Marston’s w Burton upon Trent.

elbow sq

Z kolei Walijczycy z Super Furry Animals wymodzili razem z browarem Celt Experience piwo Fuzzy. Już sama etykietka zwróciłaby moją uwagę. Co więcej Fuzzy to … psychodeliczne dzikie walijskie ale. Brzmi równie ciekawie i dziwnie co ich muzyka.

fuzzy super furry animals

Generalnie Wielka Brytania jest pełna takich mariaży. Stamtąd właśnie pochodzi ciekawa inicjatywąa – Signature Brew. Trzech kolesi, którzy zdecydowali się porzucić swoją dotychczasową pracę i zaczęli warzyć piwo. Niby nic wielkiego w dzisiejszych czasach. Jednak warzą oni piwa inspirowane muzyką, w kolaboracji z samymi zespołami. I trzeba przyznać, że uzbierali imponującą kolekcję piw. Na początek niech będzie Double Black IPA – Black Tongue. Taki ciężki kaliber jest odzwierciedleniem równie mocnej muzyki panów z Mastodon‚a.

Black Tongue

Podwójne, tym razem normalne IPA ochrzczone jako Mammoth IPA zostało zadedykowane zespołowi Dry The River.

Dry The River Mammoth

Clear Heart to solowy album Craiga Finna, a zarazem uwarzone z Signature Brew golden ale. Z kolei ciemnego serca i piwa, które nie znika szybko z pamięci piwosza oczekiwał Ed Harcourt, w wyniku czego powstało złożone w smaku i aromacie Dark Hart. Piwo w stylu … edwardian dark ale. Franka Turnera chłopaki z SB z kolei uwiecznili piwem pszenicznym Believe. Enter Shikari zasłużył na porządnego lagera – Sssnakepit. Pośród tych wszystkich gitarowych artystów mamy hołd złożony muzyce elektronicznej z Hospital Records pod postacią piwa Doctors Orders. Oczywiście nie mogło zabraknąć w towarzystwie rapera. Professor Green uhonorował swoim pseudonimem piwo w stylu real ale.

sign brew

Jak widzicie temat spotkania świata muzyki i piwa przebiega bardzo różnie. Niektórzy artyści traktują to jako dodatkowy gadżet do ich sklepu, dla innych to kolejne przygoda, z pomocą której mogą przedstawić swoją muzykę w inny wymiarze. Żadnego z tych piw nie miałem jeszcze okazji spróbować, ale na niektóre narobiłem sobie, i mam nadzieję Wam, ochotę.

Ave music.

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s