Euro Trip

Czasem jest tak ciężko gdzieś się wybrać. Coś zrobić, coś zobaczyć, kogoś nowego poznać. Ale jak już się przekracza próg, wychodząc z domu, warto dodać do tego szczyptę wariactwa, a taki tydzień ostatnio miałem.

DSC_0469 buda

Gdy większość z Was upijała się w Żywcu, ja sobie zrobiłem pierwsze od dwóch lat krótkie wakacje. Wspominałem o tym już w poprzednim poście. Choć nie były to wakacje z motywem przewodnim piwa, to jednak nie mogłem totalnie w planowaniu tego pominąć. I tak odwiedziłem sławny pub Birrificio Lambrate z Mediolanu, jak również budapesztański „Csak a jó sör!”. Krótka podróż po północy Rumunii niestety potwierdziła, że jest to ciągle piwna pustynia. A państwo nie pomaga w rozwoju czy to piwnemu czy to winnemu craftowi… Ale o tym nieco szerzej w kolejnych postach.

Naszła mnie jedna refleksja. Jakie szczęście mamy w Polsce, dzięki rewolucji piwnej, która się przetacza przez kraj i zaczyna zaglądać do coraz to mniejszych miejscowości. A widoki na przyszłość ciągle rysują się w jasnych barwach. Nie narzekajmy zatem, warzmy dobre piwo, promujmy swoje piwa zagranicą, a za niedługo będziemy drugimi… Włochami ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s