Birrificio Lambrate – There are no strangers here only friends we haven’t met yet

Są puby dobre, świetne i speluny. Tak naprawdę, w każdej można poczuć się dobrze, ale jest wyjątkowa, czwarta, kategoria pubów…

milan 3

Birrificio Lambrate założono w 1996 roku. Ówczesny mikrobrowar zaczynał od warzenia dwóch piw na sprzęcie o wybiciu 150 L. Na obecną chwilę Włosi warzą w zależności od sezonu 18 piw, a wybicie sprzętu podnieśli do 2000L. Sam fakt prawie 20-letniej działalności dodatkowo podkreśla jaki sukces osiągnęli, choć zaczynali przecież przygodę z piwem zanim piwna rewolucja nadeszła do Włoch. A choć dla laików może zabrzmieć to dziwnie – Włosi są w czołówce nietylko Europejskiej jeśli chodzi o nowo powstające browary rzemieślnicze. Birrificio Lambrate należy niewątpliwe do najlepszych w swoim kraju. Jest również dobrze rozpoznawany za granicą.

milan

W tym samym budynku, w którym mieści się browar znajduje się również ich pierwszy pub (drugi otworzono nie tak dawno w innej części Mediolanu). Pub ten zdecydowanie należy do wspomnianej we wstępniaku czwartej kategorii. Przekraczam próg i z miejsca zadaje pytanie – czy mogę tutaj przenocować przez kilka nocy, albo dłużej. Pub nie powala wielkością (choć to na pewno nie wada). W samym lokalu zmieścić się może mniej więcej setka ludzi. Dlatego też goście wylegają na ulicę, wylewając genialną atmosferę poza progi pubu. A tak na marginesie.  Można pub najlepiej wystroić, mieć najlepszą obsługę, 100 nalewaków z najlepszymi piwami, ale jeśli nie ma atmosfery to pub jest tylko i wyłącznie dostarczycielem piwa, a nie miejscem spędzania czasu (co staje się bolączką części otwieranych multitapów…).

milan 4

Poza klasycznym wystrojem, przyjaznymi twarzami, coś co od razu złapało moja muzyczną część duszy to set lista. Przez ok. 2 godziny pobytu (niestety następnego dnia zarezerwowany był poranny lot do Budapesztu) muzyka, która sączyła się z głośników zapewniała nieustanny rytmiczny ruch nóg pod stołem i jeszcze bardziej pozytywne myśli. Nie wiem czemu, ale do picia piwa mieszanka punku, ska i innych undergroundowych fuzji pasuje mi zawsze perfekcyjnie.

No i oczywiście na koniec samo sedno czyli piwa. Udało się Nam spróbować trzech i każdy trzymał wysoki poziom. Do kufli trafił solidny Domm (hefe weizen), Lambrate (inspirowany bockiem), a na koniec pyszny smoked stout – Ghisa.

Na koniec warto wspomnieć o kuchni. Choć pub nie jest restauracją ciężko oddzielić Włocha od dobrego jedzenia. Zatem do piwa można uzyskać solidną porcję przekąsek, a także prostszych dań przygotowywanych na miejscu, na świeżo przed podaniem.

milan 2

Bez cienia wątpliwości polecam Wam odwiedzenie Birrificio Lambrate. Mam wielką nadzieję, że powrócę tam i zrealizuje plan kilkudniowego nocowania pod barem.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s