stout

Stouterik, stout z Brukseli

To będzie nudny wpis… A skoro jeszcze tej strony nie zamknęliście spieszę z wyjaśnieniami. Dziś przed Wami Stouterik. Stout z Brukseli, z browaru de la Senne. I pewnie ktoś się może znudzić tym browarem… ja nie mogę…

Barwa:  czarne, bez przebłysków (3/3)

Piana:  niska, ale ładnie zbudowana (4/6)

Zapach: kawa, wiśnia trochę i trochę aromatów innych aromatów z palonych słodów  (10/12)

Smak: łagodnie rozwijający się bukiet. Lekko karmelowe, trochę kremowatości, przyjemna goryczka podsumowująca wszystko (14/17)

Goryczka: średni poziom, dobrze się rozwijająca (5/6)

Na podniebieniu: wytrawne, niskie wysycenie, wrażenie „aksamitności’ w ustach (5/6)

Był Grayjacket, był Zinne bir, był Taras boulba, Black in Japan, Jambe-de-bois, Zwarte Piet…Teraz Stouterik*. Nie znam, albo jeszcze nie poznałem browaru, który miałby taką mocną reprezentację. Do tej pory brukselczycy nie uwarzyli złego piwa. Ba! Nie uwarzyli nawet średniego. Nie wiem czy podpisali z kimś jakiś pakt, ale na pewno wychodzą na tym bardzo dobrze ;).

Ocena końcowa: 41/50

*gwoli ścisłości to piwo uwarzone w browarze de Ranke.

stouterikStourik, browar de la Senne, 4,5% ABV

Black Saison

Dziś piwo znów piwo kolaboracyjne. Tym razem translantlantyckie Black Saison, czyli kooperacja St Feuillien i San Diego Green Flash. Belgijscy i amerykańscy piwowarzy wyczarowali nam piwo w stylu saison, ale z dodatkiem ciemnych słodów!

Barwa: ciemnobrązowe piwo z przebłyskami (3/3)

Piana: dość trwała piana z akceptowalnym wyglądem (4/6)

Zapach: mieszanka chmielu, palonego słodu, kawy i anyżu (8/12)

Smak: z początku lekka kwaskowatość, przechodząca w anyżową frakcję, a dalej w smak kawowy i goryczkowy posmak (12/17)

Goryczka:  nisko średnia, między goryczką chmielową-żywiczną a kawową (4/6)

Na podniebieniu: średnio wysokie wysycenie, dość wytrawne (3/6)

Interesujące piwo. Przez cały czas próbowania tegoż napitku miałem wrażenie, że to bardziej stout niż saison, co oczywiście nie wpływało negatywnie na ostateczną ocenę ;). Nie mniej im dłużej owa degustacja trwała tym mocniej do głosu dochodziła anyżowa frakcja. Za tym smakiem nie przepadam, ale … jeśli ktoś tak, to niech spróbuje kolaboracyjnego Black Saison ;)

Ocena końcowa: 34/50

Black Saison, browar St Feuillien i San Diego Green Flash, 5,7% ABV, SRM 30-41

black saison

Det Lille Bryggeri 100

IBU – International Bittering Units, czyli międzynarodowa jednostka goryczki. Pijane zazwyczaj piwa charakteryzują się poziomem IBU rzędem kilkunastu, czasem kilkudziesięciu (oczywiście w zależności od stylu piwa). Dziś jedno z nich. Det Lille Bryggeri 100.

barwa: czarne, nie przeniknione (3/3)
piana: niska, ładnie skomponowana, trwała i niska (4/6)
zapach: aromaty klasycznie należące do piw typu stout, śliwki, aromaty kawowe, czarna czekolada, trochę alkoholu i nut palonych (9/12)
smak: na początek ciemna czekolada, śliwka, a w posmaku czuć chmiel połączony z goryczą czekolady (13/17)
goryczka: wysoka, komponująca się z ciemnym charakterem piwa (5/6)
na podniebieniu: bardzo gęste, treściwe, klei nieco usta po chwili (4/6)
ocena końcowa: 38/50
komentarz: przy nalewaniu wspomnianą wcześniej gęstość aż widać. Drugi raz w życiu widzę takie piwo (pierwszym był imperial stout na zeszłorocznym festiwalu Zythos). Wspomniana na początku definicja IBU oczywiście odnosi się do owego piwa, które posiada 100 jednostek goryczki. Trzeba przyznać, że bardzo przyjemnie rozwija się chmielowa goryczka, które obłożona jest jeszcze wcześniej wychodzącymi chmielowymi nutami w smaku. Mocne, potężne w smaku. Godna pozycja dla fanów stylu i nie tylko.

Det Lille Bryggeri 100, Det Lille Bryggeri, IBU 100, 10% ABV

det lille bruggeri 100

Hel & Verdoemenis czyli Piekło i potępienie

Dziś do degustacji przyda się któryś utwór z repertuaru zespołu Kat. Przenosimy się dziś do Holandii. Browar De Molen waży wyśmienite piwa. Chwała mu za to, inaczej posądziłbym, że próbuje skusić konsumentów bardzo tanią nazwą. Piekło i potępienie… OK, mnie skusiło ;)

Hel & Verdoemenis to piwo uwarzone na modłę stylu imperial stout. Oklejone wyrafinowaną i zaraz dość ascetyczną etykietą browaru de Molen. Nie mam sprecyzowanych preferencji odnośnie etykiet. Może być ona ascetyczna, a może być bardzo bogata. Byle była logiczna i prawidłowo informująca. Nie można tego odmówić etykietom z holenderskiego browaru.

Imperium czarnej mocy wlało się do mojego pokalu zapełniając go piwem o bardzo ciemnej barwie. Bez przebłysków. Piękny kolor i piękna, dość trwała piana ochraniająca powierzchnię przed nadmiarem powietrza. W zapachu świetna kompozycja aromatów słodowych, czarnej czekolady i kawy. Można wyczuć trochę chmielu. Gdzie to potępienie nas poprowadzi? Jeśli chodzi o smak to wydaje się być ono dalekie od piekła. Palony słód, śliwka, kawa, trochę chmielowej goryczki i przyjemnie przygrzewająca partia alkoholowej nuty. Wyśmienite piwo made in Nederlands. Pozycja obowiązkowa dla piwoszy, zresztą jak wszystkie napitki z browaru de Molen ;). 8/5/10

Hel & Verdoemenis, de Molen, Plato 24, ABV 10, EBU 102, EBC 297, SRU 41

hel en verdoemenis

Russian Imperial Stout vs … Russian Imperial Stout Singel Hop Sorachi Ace

Dziś interesujące porównanie piw z tego samego browaru (Emelisse), tego samego stylu (russian imperial stout) i w zasadzie tej samej nazwy. Czym się zatem różnią? Różnią się użytym chmielem. Nie ma informacji jakiego chmielu (jakich chmieli?) użyto przy ich standardowym R.I.S.-ie, natomiast do drugiego użyto wyłącznie chmielu Sorachi Ace. Chmiel ten rósł pierwotnie w Saporo. Ostatnio natomiast jego produkcję przejęli amerykanie. Dlaczego tak podkreśla się jego obecność w piwie? Z tego udało mi się dowiedzieć chmiel ten zawiera wysoki procent alfa kwasów (10 do 16%). Ubogaca też piwo cytrusowymi aromatami. Zapowiada się ciekawie. Przy okazji dodam, że tegoroczna wersja dodatkowo chmielonego Duvel’a też jest solidnie przyprawiona tymże chmielem (http://www.facebook.com/DuvelTripelHop).

Przejdźmy jednak od słów do czynów. Na pierwszy ogień niech wleje się do pokala standardowy Russian Imperial Stout.
Jak przystało na RIS’a widzimy ciemne, czarne piwo. Na powierzchni widzimy niską, beżową pianą, która dość szybko znika. Jeśli chodzi o aromaty unoszące się nad pianą to mamy tu dość wyraźny palony słód, kawę, śliwkę. Przyjemna, mocna kompozycja. Podobnie w przypadku smaku. Mamy tu dość treściwe piwo. Na początku przedstawiające smak czekolady, przez chwilę aromat słodu, a później długą nutę słodu palonego, który przechodzi w kawową goryczkę. Na koniec przyjemnie rozgrzewa moc alkoholu (,którego tu oczywiście trochę jest). Średnio niskie wysycenie i niezbyt krzyczące aromaty chmielu. Mam zdecydowanie pozytywne odczucia. Z wystawioną oceną 8/10 sprawdźmy co uszykował nam jego chmielony Sorachi Ace brat.

Russian Imperial Stout, browar Emelisse, SRU 41, EBC 117, EBU 70,7, Plato 25,4, ABV 11%

russian imperial stout emelisse

Russian Imperial Stout Single Hop Sorachi Ace to również czarne piwo pokryte niską pianą. W ramach degustacji porównawczej warto odnotować, iż piana utrzymała się tu dłużej. Wynikało to raczej z mojego błędu niż faktyczne różnicy między piwami.
W zapachu wyczuć już można pewną rozbieżność. Na początku wyczuć można aromat chmielu, który później jednak przykryty jest już mocniejszymi nutami palonego słodu, kawy i śliwki. Czyli w zasadzie jak w „oryginale”.
A jak ze smakiem? Jeśli oczekiwać gdzieś wybornej gry Sorachi Ace to chyba najbardziej tu. Wersja z SA jest bardzo podobna do brata. Podobna, ale nie identyczna. Zdaje się być delikatniejsza (ale tego bym nie upatrywał w różnicy chmielu). Trochę mniej czuć nuty alkoholowe na końcu. Wyczułem, że ich miejsce zastąpiła chmielowa goryczka. I to byłaby jedyna różnica, którą uważam akurat in plus. Wysycenie podobne, tak samo jak treściwość.
Podsumowując stwierdzę, że drugie piwo było dla mnie trochę smaczniejsze i dam mu ocenę 8,5/10. Lecz bez zwątpienia oba piwa są absolutnie godne sprawdzenia przez każdego piwosza, a w szczególności przez fanów stylu stout. A co z chmielem Sorachi Ace? Wydaje się, że podniósł trochę atrakcyjność piwa. Nie zrobił rewolucji, pytanie czy ją zrobić miał. Już czekam i ostrze sobie kubki smakowe na Duvel’a zrobionego z tym chmielem.

Russian Imperial Stout Singel Hop Sorachi Ace, browar Emelisse, SRU 41, EBC 110, EBU 75, Plato 25, ABV 11%

russian imperial stout emelisse single hop Sorachi Ace